Organizator: Grupa MTP

O klimacie Świąt Bożego Narodzenia okiem stylistki wnętrz - Uli Michalak

Podziel się

Wywiad z Ulą Michalak - stylistką wnętrz, organizatorką MEETBLOGIN,  BLOGGERS ZONE i BlogTour, autorką bloga: interiorsdesignblog.com

                                                                                  

  • Od wieków Święta Bożego Narodzenia obfitują w tradycje, także te wizualne. Czy możemy zaobserwować jakieś wyraźne zmiany w trendach estetyki bożonarodzeniowej, czy jednak klasyka zawsze wiedzie prym?

~  Ten rok był wielkim szokiem dla każdego. Wszyscy życzymy sobie normalności. I to życzenie kieruje nami w większości działań, również w przygotowaniach do świąt. Szukamy bezpieczeństwa i stabilizacji, dlatego będziemy wracać do tradycji. Rodzinne historie zaklęte w porcelanie, przekazywanej w rodzinie, która na co dzień ukryta jest głęboko w kredensie, teraz jest najlepszy czas aby prawdziwie się nią cieszyć. Tradycyjne formy i ozdoby na białej porcelanie, to dobry wybór na te święta.

 

  • Odwieczny spór „sztuczne czy naturalne” dotyczy nie tylko choinki. Z którą wizją bardziej się utożsamiasz?

~ Zdecydowanie z naturalną! Jakby kontynuacją i uzupełnieniem megatrendu eko jest pochwała rękodzieła. To również powrót do rzemiosła, pracy ręcznej ludzi. Pandemia, a raczej lockdown jeszcze bardziej zachęcił ludzi do prac. Z potrzeby zajęcia, ale i z potrzeby udowodnienia sobie, że sam w dużej mierze sobie mogę poradzić. Upiekę chleb, zrobię na drutach sweter, posieję warzywa w ogródku. To daje nam poczucie bezpieczeństwa. Jeśli chodzi o stylizację stołu w tym nurcie, to można wykorzystać ceramikę z małych, autorskich pracowni, gdzie widać i niemalże czuć pracę rąk ludzkich. Takie przedmioty mają duszę i pięknie się prezentują również w odświętnym wydaniu, jeśli dołączymy gałązkę choinki czy mirtu, albo eukaliptusa do dekoracji. Może szyszkę, a na naturalnej choince powiesimy ręcznie zrobione ozdoby.

 

  • Skoro mówimy o wykorzystywaniu ozdób wieloletnich, nasuwa się pytanie – jak łączyć modę, siłą rzeczy relatywnie zmienną z trendem nadawania „nowego życia” przedmiotom stosunkowo starym? Zdradzisz nam swoje patenty?

~ Recykling, renowacja, to działania, które na dobre zagościły w naszym życiu. Dodatkowo, elementy stare, z duszą ale i dobrej jakości, nawet nie odnowione potrafią być piękne. Tu zasady są podobnie jak w modzie. Starą, klasyczną marynarkę wełnianą, zakładamy na nową białą koszulę. Są po prostu rzeczy które się ładnie starzeją i bardzo dobrze jest je łączyć z nowymi.

 

  • Illuminating Yellow, czyli kolor roku 2021. Niewątpliwie nie jest to oczywisty kolor, gdy myślimy o zimowej scenerii. Czy w najnowszych trendach możemy zaobserwować żółty, jako jedną z inspiracji, czy jednak pozostanie on tylko gwiazdą betlejemską z ilustrowanych bajek dla dzieci?

~ Kolory roku, czy trendy w wnętrzarskie wynikają z sytuacji na świecie, politycznej, społecznej, ekonomicznej. To nie jest tak, że trendy czy kolor roku zostały wylosowane. One są oznaką zmian, tego co się dzieje na świecie, jakie są oczekiwania i ludzkie potrzeby. Niczego bardziej nie pragniemy jak normalności i siły - tu szarość oraz nadziei na lepsze jutro - stąd kolor żółty. Czy zdecydujemy się na przemalowywanie ścian, bądź ubierzemy choinkę w żółte bombki, pewnie nie. Ale mamy świadomość, że nie jesteśmy sami, czy dostrzegane są nasze potrzeby. O to chodzi w tych trendach.

 

  • Są takie rodzaje ozdób, które budzą więcej kontrowersji, niż świerkowe gałązki. Są nimi np. suszki. Bezduszne ozdoby, czy klimatyczne i ciepłe dodatki? Jakie są Twoje doświadczenia
    i skojarzenia z takim rodzajem dekoracji?

~ Święta to taki czas, że nawet kicz jest ok. Tu mamy być szczęśliwi. I jeśli szczęście przyniesie nam oświetlony dom, kolorowe, migoczące światełka, czy reniferek w ogródku to czemu nie. Nie podążajmy ślepo za tym co modne. Nie tylko w święta. Ale w święta szczególnie zwróćmy uwagę na to co nas i naszych bliskich uszczęśliwia. i nie przejmujmy się tym co materialne, a postawmy na to co duchowe.

 

  • Gdyby wyzwanie stanowiło przystrojenie zimowego wnętrza tylko jednym rodzajem kwiatów ciętych, jakie wybrałabyś jako swój materiał do pracy?

~ Uwielbiam białe lilie. Stoją w moich wazonach przez cały rok. To kwiaty, które wyglądają pięknie zanim pąk się rozwinie jak i wtedy gdy pokażą się w pełnej krasie. A do tego pachną obłędnie i długo stoją w wazonie.

 

  • Wszyscy kojarzymy ozdoby świąteczne na kominkach, po środku stołu, czy na balkonach, lub w ogrodach. O jakich miejscach zapominamy? Jakie są świąteczne patenty, by dom
    w niebanalnych miejscach także posiadał wyjątkowy klimat?

~ W naszym domu jest jedna choinka, główny punkt, wysoka do sufitu, stoi w części dziennej domu. Ale w każdym innym pomieszczeniu ustawiam w wazonach bukiety złożone z gałązek choinki, eukaliptusa, mirtu i amarylisa lub wspomnianych lilii. Wstawiam też w szklane czy kryształowe bomboniery czy patery bombki. takie kompozycje stoją na stoliku w sypialni czy w moim gabinecie. U dzieci z kolei na półeczkach zasiadają elfy.

 

  • Pytanie i problem z którym mierzy się wielu. W jaki sposób ozdabiać niewielkie przestrzenie, by ich nie przytłoczyć?

~ Przede wszystkim trzeba zadbać o proporcje. Nie chodzi o to by choinka utrudniała komunikację po domu. Dodatkowo warto skoncentrować się na mniejszej ilości kolorów. Im bardziej subtelna i monochromatyczna dekoracja tym mniej krzykliwa i przytłaczająca.

 

  • Często wspominasz o świecach i ulubionych zapachach we wnętrzach. Czy to zawsze kwestia indywidualnych preferencji, a może cynamon, wanilia i ciężkie perfumowe klimaty są nieodłącznie wpisane w mroźne dni?

~ Zapachy to bardzo intymna i osobista sprawa. To mocny sygnał dla naszego mózgu. Dlatego też jeśli źle się czujemy w oparach wanilii, cynamonu to nie zmuszajmy się do akceptacji na święta. Wracam do tego co wspomniałam. Przełamujmy stereotypy jeśli nam nie pasują. Atmosferę tworzą ludzie nie świece, czy ozdoby.

 

  • Dla Uli Świąteczny klimat to…

~ Świąteczny klimat staram się budować różnymi naszymi rodzinnymi tradycjami już na początku grudnia. Wielka choinka, którą wspólnie z dziećmi i mężem ubieramy w okolicach Mikołajek, pieczenie pierniczków i lukier i posypki w każdym kącie kuchni :) koniecznie kwiaty, zapach świec, czy pierniczków, i świąteczna muzyka, szlagiery lub jazz w świątecznym wydaniu. A do tego koniecznie dużo ludzi! Ludzie są najważniejsi.  I choć w tym wyjątkowym roku, także towarzystwo ludzi jest jakby odmienione, to wcale nie musi oznaczać, że gorsze. Relacje nie są definiowane przecież przez odległość, ani nawet czas, ale przede wszystkim przez poczucie wspólnoty i bliskości. I to właśnie jej oraz wspaniałych relacji życzę wszystkim na te święta.

 

Rozmawiała: Joanna Więckowska